sobota, 6 kwietnia 2019

Akademia Słowa w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Wołominie.

31 Marca miałem przyjemność uczestniczyć w Akademii Słowa organizowanej przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Wołominie. Wydarzenie to było dla mnie całkowicie nieznane i bardzo mile mnie zaskoczyło. Podczas tego wieczoru prezentowane były dwa wybrane wiersze każdego autora, dodatkowo zorganizowany został koncert Kuby Blokesza oraz wystawa prac Joanny Morawskiej-Grzędy. Całe wydarzenie zostało przygotowane bardzo precyzyjnie i tu moje ogromne podziękowania dla organizatorów. Bardzo się cieszę, że lokalne instytucje starają promować swoich rodzimych artystów.


sobota, 22 września 2018

Dla pewności.


Pozorny porządek dający
złudzenie spokoju.
Wytarty blat w kuchni i
pozmywane naczynia.

Jedynie otwarta szuflada
ze sztućcami zakłóca
pozorne wrażenie normalności.

Brakuje w niej noża ze
złoconą rękojeścią tak
przez nią lubianego.

Łopocząca firanka w
otwartym oknie przyjmuje
barwy migających syren.
A po co jej nóż?

Pewnie zabrała go dla pewności.
Pewnie zabrała go dla pewności.

niedziela, 2 września 2018

Rehab



To miejsce na planie Warszawy
jest wszystkim dobrze znane,
szary prostokąt z widokiem
na powązkowski cmentarz.
Bardzo przyjemny widok
ukazujący wolność i przyszłość.

W wieczornych porach
po korytarzach plątają się
siostry w bieli z uśmiechem
rozdające tabletki na sen
i kojące łzy.

W dolnych pokładach
piekła słychać wrzaski
cierpiących pacjentów
spalanych od środka pragnieniem.
Tabletka daje moc,
niewidzenia tej udręki.

Wczoraj w nocy widziałem
dostawę udręczonych dusz.
Jedną nieśli na noszach,
druga była ciągnięta
bosymi stopami po ziemi.
Połączy ich ból o poranku.

Jest tu też sala
gdzie lądują anioły,
które upadły.
Obecnie ma numer siedem.
Jedyna oaza spokoju
w której wciąż rosną kwiaty.

piątek, 31 sierpnia 2018

w ciszy i milczeniu


w ciszy i milczeniu
jedynie złączeni spojrzeniem.
gdy w naszych oczach błękit morza
złączył się z zielenią traw.

gdzie białe fale bijące o
już spróchniałe już belki
starego pomostu, a sztormowy
wiatr z morską bryzą rozwiewał
Twe złote włosy odkrywając
anielska twarz.

stać tak wpatrzony mógłbym
i tysiąc lat, czekając aż morska
sól zamieni nas w żywy pomnik
miłości.

lecz gdy krew wzburzona namiętnością
płynie szybciej niż górski potok w
wiosennej porze, gdy serce me bije
mocniej od dzwonu kościelnego
na rynku w Krakowie.

jak że stać mogę i czekać, pragnę teraz
skraść Cię bogom. by nie odejść sam
a swych uczuć nie zamknąć w dwóch łzach
i jednym słowie- tęsknię.

Życie



wpuszczana do krwi
jak do rzeki ścieki
płynie żyłami zatruwając rozum
lecisz razem z nią
zwiedzając siebie
przechodzi cię dreszcz gdy leżysz przy bramie
już wiesz jak to jest ,

zabraknie jej
twe ciało rozerwane
łaknie tej miłości
bo to jest mu dane
śmierć widzi w oczach
swej ukochanej
posmakuj jej miłości
ulecz w niej ranę

niedziela, 12 sierpnia 2018

Kamienica




przegniłe mury
spróchniałe belki
żółta tablica
z napisem
GROZI ZAWALENIEM

niby nieożywiona
a martwa
historia odchodzi
w zapomnienie

kwadrat ścian
beton śmietnik
trzepak błękitna
kapliczka ozdobiona
kwiatami SANTA
MADONNA ANNO
DOMINI 43

niemy świadek
pewnych historii
tam, zza tych
zamkniętych drzwi

wtorek, 24 lipca 2018

SALA NUMER TRZY


leżę sala numer trzy
codziennie widzę białe drzwi
codziennie jedzie biała śmierć
przykryta prześcieradłem
ja też jestem coraz bielszy
odwiedzają mnie białe anioły
lecz to nie jest niebo

WYRÓŻNIONE

Akademia Słowa w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Wołominie.

31 Marca miałem przyjemność uczestniczyć w Akademii Słowa organizowanej przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Wołominie. Wydarzenie to było...