sobota, 22 września 2018

Dla pewności.


Pozorny porządek dający
złudzenie spokoju.
Wytarty blat w kuchni i
pozmywane naczynia.

Jedynie otwarta szuflada
ze sztućcami zakłóca
pozorne wrażenie normalności.

Brakuje w niej noża ze
złoconą rękojeścią tak
przez nią lubianego.

Łopocząca firanka w
otwartym oknie przyjmuje
barwy migających syren.
A po co jej nóż?

Pewnie zabrała go dla pewności.
Pewnie zabrała go dla pewności.

niedziela, 2 września 2018

Rehab



To miejsce na planie Warszawy
jest wszystkim dobrze znane,
szary prostokąt z widokiem
na powązkowski cmentarz.
Bardzo przyjemny widok
ukazujący wolność i przyszłość.

W wieczornych porach
po korytarzach plątają się
siostry w bieli z uśmiechem
rozdające tabletki na sen
i kojące łzy.

W dolnych pokładach
piekła słychać wrzaski
cierpiących pacjentów
spalanych od środka pragnieniem.
Tabletka daje moc,
niewidzenia tej udręki.

Wczoraj w nocy widziałem
dostawę udręczonych dusz.
Jedną nieśli na noszach,
druga była ciągnięta
bosymi stopami po ziemi.
Połączy ich ból o poranku.

Jest tu też sala
gdzie lądują anioły,
które upadły.
Obecnie ma numer siedem.
Jedyna oaza spokoju
w której wciąż rosną kwiaty.

WYRÓŻNIONE

Akademia Słowa w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Wołominie.

31 Marca miałem przyjemność uczestniczyć w Akademii Słowa organizowanej przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Wołominie. Wydarzenie to było...